Gadki – szmatki część 9

Akcja wieczorową porą. Mały, trochę przeziębiony chodzi i marudzi. Kasia co chwilę zyga do niego. W końcu biorę ją na kolana i pytam: Kasiu chyba jesteś trochę zdenerwowana? Nie. Ale wydaje mi się, że coś jest nie tak? Nie. Czy jest coś co cię denerwuje? Nie. Tak. Wkuzona jestem. A na co jesteś taka wkuzona?…

Fabryka lalek w Krakowie, miejsce gdzie rodzą się uczucia

A wiecie gdzie byłam ostatnio, a pierwszy raz w życiu? W fabryce lalek! Prawdziwej! Mieszkam w Krakowie 9 lat, a nie wiedziałam, że tak często przejeżdżałam obok miejsca gdzie w dobrych czasach na świat przychodziło nawet milion lalek rocznie! Już od dłuższego czasu chciałam kupić Kasi dużego bobasa do ubierania. Przeszukałam już pół sieci, ale znalezienie bobasa, który byłby większy niż…

Domowe urodzinki Katarzynki

  Jubilatka: Kasia Data: 14 marca 2015 (trzy lata po tym, jak wraz z narodzinami Kasi zmienił się nasz cały świat) Okazja: trzecie urodzinki Katarzynki, część druga (pierwsza była w przedszkolu, a trzecia z rodzinką w niedzielę) Goście: niemal trzylatki Maniula, Piotruś, Kubuś; póltoraroczniaczek Tomuś oraz niemowlaki Blanka, Bartuś i Staś plus rodzice jako obsługa i…

Co się stało z mamą Kopciuszka, czyli dlaczego nie warto chodzić do teatru?

To miał być zupełnie inny wpis. Miałam się pochwalić jaki to cudowny teatr dla dzieci mamy w mieście Kraka. Miałam napisać o zaletach teatralnych przedstawień, o tym całym rozwoju wyobraźni i o morałach, które tak mądrze rozwijają osobowości naszych dzieci.Tydzień temu miałyśmy z Kasią pójść na Czerwonego Kapturka, ale z powodu wyjazdu przełożyłyśmy wizytę i dziś…

A gdzie ten kin? Trzylatka w multikinie

A gdzie ten kin? Zapytała mnie moja córka kiedy oświadczyłam, że dziś pierwszy raz pójdziemy do kina. W weekendy, w które Kasia nie jest zmęczona całym tygodniem staramy się robić coś ciekawego. Tym razem poszłyśmy po babsku do kina. Jak było? Według trzylatki: 1. Atrakcja baaaaardzo jej się podobała. Generalnie była pochłonięta i zaaferowana. Nie chciała wychodzić…

Pierwsze jasełka w życiu mamy i taty

Kiedy ktoś mówił mi, że idzie na przedstawienie do przedszkola uśmiechałam się i mówiłam, że fajnie. A teraz już wiem, że zwykły uśmiech i banalne „fajnie”  nie wystarczy!!! Przecież do wydarzenie roku! Dwa dni temu w Kasinym przedszkolu odbyły się Jasełka i Dzień Babci i Dziadka. Byłam podekscytowana jak  przed maturą! I naprawdę nie wiem…

Jak nie prośbą to groźbą, tajny sposób na mycie zębów – robaki zjedzą ci zęby!

Naprawdę było „po bożemu”. Odkąd pojawił się u Kasi pierwszy ząbek* dbaliśmy o niego z uwielbieniem. Jak przystało na rodziców pierwszego dziecka już od początku panowała w tym temacie pełna szajba. Gaziki, nakładki na palec, sto, nie milion szczoteczek, past, kubeczków i gadżetów do mycia zębów. Na początku szło nam nieźle, ale jakieś pół roku temu…

Nie wywołuj wilka z lasu!

Wczoraj na naszym sąsiedzkim spacerze jak zwykle poruszaliśmy sprawy dzieciowe. Koleżanka zwierzyła się, że jej synek (w Kasi wieku) czasami budzi się w nocy albo nad ranem i nie może na nowo usnąć. Ja natomiast mogłam się pochwalić, że nasze dziecię zasypia jak kiedyś- samo i śpi ostatnio całkiem dobrze. Ale w zasadzie już w momencie wypowiadania tych…

Gadki-szmatki część 3

Bawimy się w układanie zagadek. Ja pierwsza pytam: Co to jest? Jest zwierzątkiem i nosi swój domek na placach? Wiem! Żółwik! Odpowiada Kasia. A które jeszcze zwierzątko nosi swój domek na plackach? Drugi żółwik, odpowiada bez zająknięcia córka. ***** Mam pomysł na rozbudzenie twojej laktacji, wygłasza mąż. Jaki, pytam? Będę miętolił twoje cycuszki. Np. trzy…

Podróż z dzieckiem Pkp

Raz na jakiś czas podróżuję z Kasią pociągami. Są to trasy dalekobieżne, na odcinkach Kraków-Warszawa-Trójmiasto. Postanowiłam podzielić się informacjami, jakie zdobyłam podczas podróży pociągami PKP. Z racji zbliżających się wakacji, być może komuś się przyda. 1. Podróżując z dzieckiem do lat 4 nabywasz ulgę 32% na tzw. przejazd rodzinny. Dorosły płaci mniej, dziecko bezpłatnie. Np.…

Idealny plac zabaw w Zakopanem

A więc tak, istnieje! Idealny dla dzieci małych i większych plac zabaw istnieje. Odnaleźliśmy go w Zakopanem, w nowym Parku Miejskim. Spełnia wszystkie moje oczekiwania: jest bezpieczny, pomysłowy, kreatywny, niebanalny i o zróżnicowanym stopniu trudności. Kasia nie chciała wychodzić, chociaż hasała z tatą prawie dwie godziny. Mnie podoba się również z innego względu, otóż jest…