Nowa Ja. Studniowe wyzwanie, dołączysz?

Geneza mojego pomysłu była długa, nudna i pokrętna. Daruję ją wam litościwie i nadmienię tylko, że wywodzi się z sytuacji typu „muszę coś zmienić albo zwariuję” oraz „skoro nie wiem co, to chociaż zacznę coś” oraz „dzień świstaka mnie zabije” oraz „muszę coś zacząć”. I takich tam. I tak oto dla zdrowia psychicznego, a raczej swojej…

5 pozytywów wiecznego zmęczenia

Jestem zmęczona, a raczej  tak padniąta, że mam wrażenie, że nie docierają do mnie wszystkie sygnały. Naprawdę! Czasami wydaje mi się, że ktoś mnie trzepnął obuchem w łeb i nie docierają do mnie informacje wydawane przez świat. Chyba jestem zawieszona. W sensie chyba mój system intelektualno-emocjonalno-fizyczny jest tak znużony 24 godzinym, stałym działaniem, że nie…

Dzień dziecka utraconego

Czy wiesz, że co roku 15 października świętujemy dzień dziecka utraconego? To bardzo ważny dzień dla bardzo wielu osób. Czy wiesz dlaczego dziś o tym piszę? Dziś piszę dla siebie. Do mnie samej, a raczej do tej strony mnie której nie lubię nawet ja sama. Do tej poirytowanej, zezłoszczonej, zmęczonej, znudzonej albo nerwowej mnie, która…

Mój chłopak skończył rok

No i bęc. Mały ma  roczek! Wypełniam książkę wspomnień, gdzie powinnam uzupełnić wpis pt. ” Jakie jest twoje roczne dziecko?” i zachodzę w głowę jak powinnam to zrobić. Wiem na pewno, że żywiołowy, niezwykle pogodny i radosny, że ruchliwy, że najsłodszy z niego bobofrucik po tej części globu, że udka to ma do całowania takie, że hej.…

Urok pierwszych chwil

Niemal codziennie wydarza się w naszym życiu coś nowego lub coś na co czekałam wiele lat.  W zasadzie można powiedzieć, że nie są to żadne wydumane sprawy, ale te z pozoru normalne sytuacje napędzają mnie do życia bo czasami jeszcze nie wierzę, że dzieją się naprawdę. Na przykład w piątek pierwszy raz w życiu płynęłam…

Słodko-gorzki smak zmiany

Czuję się dziwnie.  Bardzo dziwnie nawet. Dziwnie to chyba słowo klucz, które mógłby najpełniej określić mój stan ducha. Dziwnie mi, bo trochę nie wierzę, że to dzieje się naprawdę. Że to, o czym marzyłam przez kilka lat krakowskiego życia i to, co stłamsiłam, zakopałam, pogrzebałam i wyparłam dzieje się naprawę. Że to się wydarza. Dziwnie…

Czy doceniasz ludzi którymi się otaczasz?

Przeprowadzki, zmiany i  inne życiowe przełomy mają to do siebie, że zmuszają do przemyśleń. I tym właśnie zajmuję się od kilku tygodni. I po primo taka myśl zaprząta mi umysł, że na co dzień nie myśli się chyba zbytnio o ludziach, którymi się otaczamy. I nie chodzi mi o najbliższych, o rodzinę czy przyjaciół a…

10 powodów dla których pokochałam Kraków

Mieszkam w Krakowie od 10 lat. Początki były trudne, rozbijałam się o powściągliwość Krausów i na daremne szukałam otwartości i hulaszczych możliwości ludzi północy. A jednak! Kraków stał się domem mojego dorosłego życia. To tu dojrzałam. To tu dorosłam. A teraz opuszczam ten dom. Z żalem i  z sentymentem bo pokochałam to miasto bardziej niż…

Oto ja, lista rzeczy których o mnie nie wiecie

Gdzieś zobaczyłam podobny wpis i zapragnęłam stworzyć taki o sobie więc po pierwsze można stwierdzić, że mam zajawki ekshibicjonistyczne.   A teraz prościej. Kocham wolność w każdej postaci. Kiedy jestem zmęczona (tak na maksa) jestem wredna lub/oraz płaczliwa. Trzeba mnie wtedy upić i uśpić na długo. Uwielbiam siłę, moc i zrozumienie kobiet. Kontakt z naturą mnie…

Co dzieci zmieniają w małżeństwie?

Mój mąż jest najmniej romantycznym mężczyzną jakiego znam. To człowiek czynów, a nie słów. Zdecydowanie. Jedyny, klasycznie rozumiany wyraz romantyzmu jakiego doświadczam od Grzegorza to kwiaty. Od początku dostawałam ich mnóstwo, a z czasem coraz więcej za co akurat mu chwała i cześć! I jak tak bardzo pomyślę, to mogę jeszcze dorzucić jedną-jedyną naszą romantyczną, ślubną zresztą…

Kiedy matki zaczynają dziwaczeć?

Czy jest jakaś norma, tabela albo wzór która odpowie na moje pytanie o to, kiedy matki zaczynają dziwaczeć? W ostatnim tygodniu ze zgrozą i z przerażeniem stwierdziłam u siebie trzy następujące zachowania, które to zdają się być wyrocznią tego, że ze mną nie do końca jest w porządku. Po pierwsze podczas spotkania z koleżanką, której długo nie…

Krótki przepis na codzienne szczęście

Miewam jazdy, spadki hormonów i inne różne stany prawdopodobnie związane z cyklem biologicznym, których to nie do końca rozumiem, ale ogólnie można przyjąć, że jestem szczęśliwym człowiekiem. Tak na co dzień, i na od świąta. Myślę, że to dlatego, że celebruję życie. Może i Ty spróbujesz, albo zdradzisz mi swój przepis na szczęście? Mój jest taki: Doceniaj…

Ja przepuszczam ciężarne w kolejce, a Ty?

Dziś będzie o sprawie, która irytuje mnie od lat i której nie rozumiem, nie lubię i nie wierzę, że dzieje się wciąż. Uważam kobietę w ciąży za świątą krowę. Tak, rozumiem co ja właśnie napisłam. Więcej, zagadzam się z tym całkowicie i drażni mnie brak szacunku dla tego stanu. I już, już! Bez żadnych mi tu…

Oto dlaczego warto być matką

Na półce w mojej łazience od dwóch miesięcy stoją zupełnie nowe, ani razu nie użyte trzy nowe lakiery do paznokci. Z roztargnienia i rozpędu zostawiam samochód na światłach czym rozładowałam akumulator.  Mam odrosty. Czasami zastanawiam się czy zapłaciłam za warzywa, które mam w garści bo zdarzyło mi się zwyczajnie wyjść. W szufladach mojej kuchni panuje bałagan.…

Matka w Polsce nie ma prawa być zmęczona!

Mam kryzys, spadek formy albo dół jak kto woli. Powodem mojej nie – formy, co właśnie dzisiaj odkryłam jest po części  niewystarczająca ilość hormonu tarczycy. Norma przekroczona dziesięciokrotnie więc sama siebie dziś usprawiedliwiam po wsze czasy! Bohaterka ze mnie, że w ogóle jakoś funkcjonuję,  a nie mięczak jak sugerują co niektórzy. Ale nie o tym  miałam, chociaż po…

Zamknęłam się sama w sypialni! Na klucz!

A jednak! Myślałam, że zrobię to wcześniej ale to właśnie dziś nastał ten dzień. Otworzyłam drzwi, przez próg przeszedł mój mąż i w tym właśnie momencie wręczyłam mu naszego małoletniego syna, oznajmiłam, że drugie rozlewa właśnie zupę w kuchni i udałam się do sypialni. Sama. W ciszy. Padłam na łóżko po czym wstałam aby zamknąć…

W całym tym macierzyństwie chodzi tak naprawdę o jedno

Zakładając, że jesteś rodzicem świadomym, zaangażowanym, spójnym  i zrównoważonym mogę śmiało powiedzieć o co chodzi w tym całym macierzyństwie. Możesz się nawet zastanawiać skąd ja to niby wszystko wiem i być może powinnam napisać jakąś spójną, ładną i okrąglutką konkluzję na końcu tego postu, ale wywalę od razu prosto z mostu. Tak naprawdę chodzi o…

Być tu i teraz, doświadczać codzienności

Często to sobie powtarzam, ale czasami w natłoku spraw, działań i myśli ucieka mi gdzieś moje postanowienie. Napiszę je więc teraz głośno i wyraźnie. Żyję teraźniejszością, doświadczam dnia dzisiejszego. Jestem tu i teraz. Skupiam się na jednej sprawie. Nie szarpię się, nie ciągnę stu srok za ogon. Czuję swoje życie. Dotykam go, doświadczam bo już…

A Ty przegrzewasz czy mrozisz swoje dziecko?

W pierwszej dobie życia mojego pierwszego dziecka zapytałam położną jak mam ubierać swoją córkę. Odpowiedziała mi wtedy, że nie ma idealnego klucza, jednego wzorca, jedynej wyroczni. Każda mama temperaturę odczuwa inaczej i dokładnie każda będzie postępować zgodnie ze swoim przekonaniem, a raczej ze swoim odczuwaniem. I dokładnie każdej będzie się wydawało, że postępuje słusznie. Jestem typem zimnolubnym. Zdecydowanie. Całe…

Dlaczego warto pobyć z dzieckiem sam na sam?

Przeżywam wtórną fascynację moim pierwszym dzieckiem. Zatęskniłam za nią zwyczajnie, za jej bliskością, za jej nieśmiałością, za jej uwagą, za jej pytaniami. Zapomniałam już jak wiele można nauczyć się od małej dziewczynki i jak wiele radości daje uważny kontakt sam na sam ze swoim dzieckiem. A czego można się nauczyć? Chociażby tego, że pies wcale nie…

Kochaj i rób co chcesz

Przy okazji wyjazdowych świąt zostałam odcięta od domowych obowiązków i mogłam sobie wieczorami posurfować po sieci. I wiecie co? Nie było kwadransa żebym nie napotkała wypowiedzi mówiącej jak powinnam przeżywać swoje macierzyństwo. I tak oto zalewie w dwa wieczory dowiedziałam się, że: Bądź matką absolutną! Już nigdy, przenigdy nie przeżyjesz tych chwil. Tylko teraz i już…

Bartuś szósty miesiąc życia, zdjęcia i filmik

Pół roku temu, również w piątek przyszedł na świat chłopczyk, który zmienił moje życie. Swoim życiem opromienił nasz dom, wlał w nas jeszcze więcej szczęścia, miłości, zachwytu, cierpliwości, zdziwienia, walki ze słabością i zmęczeniem. Ciągle jeszcze łapię się na tym, że nie mogę uwierzyć, że już z nami jest. Ciągle jeszcze myślę o tym co robiliśmy…

Spoko Mamuśka, to tylko skok rozwojowy!

Środowa dobra rada- kup sobie rodzicielski uspokajacz – książkę o rozwoju psychicznym dziecka. Ja rekomenduję akurat tę, bo sprawdzałam ją na dziesiątą stronę i szczerze polecam. Na czym polega jej fenomen? Przede wszystkim na tym, że uspokaja, utwierdza i uczy wyrozumienia. Nie musisz już wieszać swojego pierworodnego za nogę na klamce, nie musisz już myśleć- weźcie…

Trzy stwierdzenia, których matka dla swojego dobra nie powinna wypowiadać

Na podstawie swoich i innych matek obserwacji wysnuwam następujący wniosek. Istnieją przynajmniej trzy stwierdzenia, których będąc rodzicem, szczególnie małego dziecko nie można wypowiadać. 1. Moje dziecko zaczyna przesypiać noce. Bu – ha – ha. Dobry żart! Założymy się, że najdalej za tydzień znowu będziesz jak zoombi? 2. On/Ona jest teraz taki grzeczny! Akurat. Jeszcze dziś da…

Subiektywny sposób na prawdziwą przyjemność

Ludzie znajdują sobie różne źródła przyjemności. Dla jednych będzie to taniec, dla innych jedzenie albo bliskość. Możliwości są miliony i w dużej mierze zależne są od tego w jakim właśnie momencie swojego życia jesteśmy. I u mnie różnie z tym bywało. Ja na dzień dzisiejszy swoją największą przyjemność upatruję w tuleniu do siebie swoich dzieci. Po…

Daj dziecku szansę pomyśleć! Nie odpowiadaj za dziecko!

Jak byś zareagowała na taką sytuację? Pytam Twoje dziecko w przedszkolu lub szkole czy widziało dzisiaj jakieś zwiastuny wiosny. Nie może jednak odpowiedzieć, gdyż jakiś bystrzak odpowiada za niego. Nie może się nawet zastanowić, ani pomyśleć przez chwilę, bo kolejne dziecko wykrzykuje za niego odpowiedź. Bez sensu prawda? Takie wykrzykiwanie odpowiedzi to prawdziwa plaga i zdarzało…

A czy Ty wstydzisz się za swoje dziecko?

Zawsze myślałam, że to nie będzie mnie dotyczyć. Byłam przekonana, że kogo jak kogo- ale mnie nie ruszy. W chwili wybuchu emocji mojego dziecka będę twarda jak skała. Opanowana taka. A jednak rura mi dziś trochę zmiękła. Pojechałam z Bartkiem po Kasię. Stałam zgodnie z wszystkimi innymi rodzicami, którzy czekali, aż zakończą się zajęcia z…

Moje plany na wiosnę

Postanowiłam dołączyć do wyzwania blogowego Sen Mai. Szkopuł w tym, że pierwszy temat dotyczy moich planów na wiosnę. I wiecie co? Zdałam sobie dzisiaj sprawę, że pierwszy raz w życiu jestem w sytuacji kiedy niczego nie muszę.  Naprawdę, ja niczego nie muszę. Mogę chcieć, a to poważna przecież różnica. Przez całe życie do czegoś dążyłam,…

Dzień idealny czyli jak pobyć samej ze sobą?

 Wiecie co ja teraz robię? NIC! A co przed chwilą? Też NIC. A co będę robiła za chwilę? Czyżby NIC? Tak, tak, tak! Ja dzisiaj nic nie robię! JA ŚWIĘTUJĘ DZIEŃ KOBIET. A jak święto, to święto – szlachta się bawi. Mój boski mąż zabrał dziś dzieciaki z mojej czasoprzestrzeni na długie, wspaniałe, niczym nie zmącone dziewięć godzin. Kiedy z…

Czy niedźwiedzie śpią tylko zimą?

Wszyscy wkoło naprzają o wiośnie. Świąteczne porządki, diety, postanowienia i inne śmoje-boje. Wiosna idzie, trzeba działać. No niby racja. Ale ja mam taki oto na przykład kłopot, że czuję się jak niedźwiedź w gawrze. Niby chcę wystartować, niby planów mam milion, a ciągle siedzę w tej swojej dziurze. To chyba od tego nadmiaru. Tak mniemam,…

Po co mi to blogowanie?

Chyba wpadłam jak śliwka w kompot. Chyba się przyzwyczaiłam, a może nawet uzależniłam. Zrobiłam sobie kilka dni przerwy od sieci. Żadnego blogowania, fejsów i innych maili. Okazja była zacna, bo gościlimy w domu przemiłych i serdecznych przyjaciół.  Uświadomiłam sobie szybko, że to ludzi, a nie ekranu potrzebuję jak powietrza. To dobra energia płynąca z serca, a…

Pytania ważne i trudne

Dziś będzie na poważnie. Śniło mi się przed chwilą, że jechałam samochodem bez hamulców i spowodowałam wypadek. Nic  groźnego nikomu się nie stało, ale obudziłam się przestraszona i zaczęłam myśleć. W naszym domu często i kwiecicie wyrażamy uczucia. Ciągle przytulamy dzieciaki, zapewniamy że kochamy. Kiedy wróciłam z porodówki ( a wtedy pierwszy raz rozstawiałam Kasię na 9…

Kiedy twoim szefem jest dziecko!

Moim głównym przełożonym i szefem wszystkich szefów jest mój małoletni syn. Zastępstwo godnie dzierży małoletnia, acz równie rezolutna córka. Zamieniłam szefa formalnego na nieformalnego i oto do czego się zobowiązałam.   Tryb pracy: docieranie do szefa/szefów w razie piśnięcia, ziewnięcia, krzyku bądź niezadowolenia w trybie natychmiastowym, a dokładniej: szybcikiem matka, bo się rozedrę!   Czas…

Co się dzieje za zamknętymi drzwiami domów?

Lubię takie poranki kiedy jesteśmy wszyscy razem. Kiedy nie trzeba się spieszyć i robić czegoś „na już”. Myślę sobie dzisiaj, że wszystko co najpiękniejsze dzieje się za zamkniętymi drzwiami domów, sypialń i pokoi.  Jest w intymności i prywatności, w dotyku i słowach nigdzie nie spisanych i zarejestrowanych. W miłości z jaką patrzy się  na budzące się…

Pierwsze jasełka w życiu mamy i taty

Kiedy ktoś mówił mi, że idzie na przedstawienie do przedszkola uśmiechałam się i mówiłam, że fajnie. A teraz już wiem, że zwykły uśmiech i banalne „fajnie”  nie wystarczy!!! Przecież do wydarzenie roku! Dwa dni temu w Kasinym przedszkolu odbyły się Jasełka i Dzień Babci i Dziadka. Byłam podekscytowana jak  przed maturą! I naprawdę nie wiem…

Klub Przedsiębiorczych Mam

To był dobry dzień. Pełen ENERGII, PASJI, MOTYWACJI I INSPIRACJI. Wzięłam dziś pierwszy raz udział w spotkaniu Klubu Przedsiębiorczych Mam i muszę przyznać, że chociaż na zegarze 21, za mną cały dzień biegania z dzieciakami, ulepiony bałwan i ciasto w piekarniku nadal jestem pod wpływem jego energii. Spotkałam się dziś z 30 kobietami pełnymi pasji, energii…

O tym dlaczego warto zamienić poradnik dla rodziców na podręcznik

Jako świeżo zapłodniona kobieta rzuciłam się w wir książek i poradników dla rodziców. W pierwszej ciąży namiętnie czytałam wszystko co dzieje się w każdym tygodniu, ale gdyby ktoś rozpisał ten stan na dni i na godziny-połknęłabym i to. Koleją rzeczy zaopatrzyłam się w poradniki dla rodziców dzieci już po tej stronie pępka. No i się…

Trzy sposoby na wspaniały poranek zimą

Jak za oknem jest każdy widzi. Zerowe szanse na przywitanie dnia w ogrodzie okrytym rosą. Można jednak umilić sobie dzień rześkim porankiem nawet w szaro-burą zimę. Sprawdziłam, dokonałam, zatwierdziłam, poleciłam! 1. Wstań 15 minut wcześniej i napij się spokojnie dobrej kawy. SPOKOJNIE. Słowo: spokojnie oznacza bez pospiechu, nie biegiem między czymś a czymś, nie przy okazji,…

Wariactwo rodziców czyli samouwielbienie dzieci

Jak to możliwe, że na świecie jest tyle milionów rodziców, a każdy z nich uważa swoje dziecko za najbardziej wyjątkowe? Kocham swoje dzieci miłością absolutną. Kiedyś nie rozumiałam powiedzenia „oddać za kogoś życie”, a dziś ono jest mną. Nie do końca rozumiem co sprawia, że właśnie TO dziecko jest tym jedynym. Biologia? Dusza? Nie wiem. Wiem jednak,…

7 powodów dla których kobieta-matka musi wyjść na kawę

Umówmy się, bycie kobietą to mega wyzwanie. Żaden facet temu nie sprosta, ale nie o oczywistościach miałam pisać. Aby nie zwariować można, nie wróć – trzeba czasami „wyjść na kawę”. „Kawą” może być kawa-kawa, spotkanie z przyjaciółką, koleżanką czy chociażby ze znajomymi, wyjście na basen, do kina, galerii albo na koncert. Cokolwiek i gdziekolwiek, ważne…

Nie wywołuj wilka z lasu!

Wczoraj na naszym sąsiedzkim spacerze jak zwykle poruszaliśmy sprawy dzieciowe. Koleżanka zwierzyła się, że jej synek (w Kasi wieku) czasami budzi się w nocy albo nad ranem i nie może na nowo usnąć. Ja natomiast mogłam się pochwalić, że nasze dziecię zasypia jak kiedyś- samo i śpi ostatnio całkiem dobrze. Ale w zasadzie już w momencie wypowiadania tych…

Matka synka

Widocznie jest tak, że miłość się mnoży kiedy się ją dzieli. Po porostu. Przez pierwsze miesiące ciąży z Bartkiem zachodziłam w głowę jakim cudem pokocham to dziecko równie mocno jak pierwsze. Byłam święcie przekonana, że w moim sercu nie wykroję już tyle miłości i tych wszystkich ciepłych uczuć jakimi darzyłam Kasię. Pamiętam rozmowę z moją mamą,…

Matki, żony i kochanki czyli co robią baby na pogaduchach

Wczoraj wróciłam  po północy, a mój mąż zastanawia się od rana co robią baby na spotkaniach bo efekt tychże jest daleko zadawalający. Być może inni też chcą się dowiedzieć więc ku ogólnemu dobru wyjaśniam. Kiedy spotykają się baby – matki, a za tym najczęściej żony i kochanki, koniecznie w przytulnych i miłych miejscach  z dobrym jedzeniem…