Mniej się martwić – moje jedyne postanowienie noworoczne!

Jestem naprawdę dobra w teorii i teoretycznie można uzanć, że jestem życiową optymistką. Bo naprawdę wierzę, a nawet jestem głęboko przekonana, że z każdej sytuacji wyjścia są przynajmniej trzy. Przynajmniej!  Wielokrotnie przekonałam się też na własnej skórze, że zamartwianie się jest ZUPEŁNIE  bez sensu i nie przynosi niczego dobrego. Jak wtedy, kiedy przeżywałam przez 3 miesiące swoje 30urodziny, albo wtedy kiedy bałam się, że będę sama po narodzinach Bartka (Grzegorz będzie miał sezon w pracy). I co? I pisińco. Przeżyłam,  na część wydarzeń nie miałam wpływu, a część w ogóle się nie wydarzyła. Ale co się umartwiłam, to moje.

Wiem też, tym razem nie tylko teoretycznie- że rozpływanie się nad przeszłością może budzić żal, a nad przyszłością-lęk. Wiem to. I wierzę w to głęboko.

Czemu więc u licha pozwoliłam, żeby przez ostatnie dwa miesiące sparaliżował mnie strach? Nie wiem nawet kiedy i jak lęk wkradł się w moje życie i skutecznie obniżył poziom mojego życiowego szczęścia.  Zahamował, zablokował i sparaliżował.

Odkorkowałam się jednak, tak na Nowy Rok. Nie pozwolę, aby irracjonalny strach niszczył być może najpiękniejsze chwile mojego życia. Nie będę go tłumaczyć, nie będę usprawiedliwiać konsekwencją podjętych świadomie zmian. Kończę z nim. Do widzenia!!

W tym oto celu powzięłam krótki, acz skuteczny chyba plan.

  1. Mniej się martwić. Nie myśleć o przeszłości, ani przyszłości.
  2. Żyć dniem dzisiejszym.  Celebrować go i wyciskać. Jest wspaniały, jedyny i niepowtarzalny. Żyć tu i teraz.
  3. Realizować podjęte plany krok po kroku. Codziennie. W swoim tempie, ale do celu.
  4. Zmieniać plany, jeśli uznam, że nie są już dla mnie korzystne. (Jak mój ostatni pomysł, żeby doświadczać ciągle czegoś nowego. Okazało się bowiem, że nowe w moim obecnym życiu jest absolutnie wszystko,  i nowego mam już  chwilowo dosyć).

Na nowo oddycham dziś głęboko. Odkąd odrzuciłam strach zaczęłam działać racjonalnie. Na nowo czuję, że żyję czego i Wam życzę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s