5 pozytywów wiecznego zmęczenia

Jestem zmęczona, a raczej  tak padniąta, że mam wrażenie, że nie docierają do mnie wszystkie sygnały. Naprawdę! Czasami wydaje mi się, że ktoś mnie trzepnął obuchem w łeb i nie docierają do mnie informacje wydawane przez świat. Chyba jestem zawieszona. W sensie chyba mój system intelektualno-emocjonalno-fizyczny jest tak znużony 24 godzinym, stałym działaniem, że nie przyjmuje nowych bodżców.

Ale jest tego stanu kilka dobrych stron.

Po pierwsze  mam w nosie wszystkie dyrdymały. Naprawdę! Zupełnie nie obchodzi mnie kto z kim i dlaczego, a nawet kto ma do mnie jakieś dziwne żale. Złośliwości spływają po mnie jak po kaczce, a irytacje nie trwają dłużej niż kilka minut. Z zasady działam tak: „w tym momencie nie będę się tym martwić” albo „trudno, nie mam na to wpływu”.

Po drugie nie oglądam TV i w związku z tym nie irytuje mnie życie polityczne. Serio! Za 5 dni wybory, a u mnie pełen spokój.

Po trzecie nie mam żadnych dylematów rodzicielskich. I to jest najfajniejsze. Przy pierwszym dziecku rozkminiałam czy na pewno i czy tak, a teraz? Zapomnij! Kto by tam tracił czas na całonocne rozmyślania, skoro i tak pewnie obudzę się za 3 godziny z powodu zębów mojego dziecka albo innego równie palącego powodu. Nie dręczę się już, nie spalam, nie obowiniam, że mogłabym dla dzieci więcej,  pełniej i intensywniej.  Nie dam rady pełniej. Musi być wystarczająco dobrze.

Po czwarte trening całodobowej obsługi działaności mojej dwójki dzieci doprowadził do tego, że sprawy które wydawaly mi się kiedyś trudne albo męczące stały się dla mnie zwykłym pikusiem. Noc porawana, a w dzień aju-waju, sama do lekarza z dwójką w gorączce, zakupy, marudzący maluch? Przecież się nie zabiję, życie po prostu.  Że też przy pierwszym dziecku nie wiedziałam tego, co wiem teraz.

Po piąte może i mój mózg się kurczy, ale serce rośnie. Rośnie!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “5 pozytywów wiecznego zmęczenia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s