Pierwszy wpis z Gdyni

Chyba pora się ogarnąć jakoś, co myślicie? Podobno najtrudniejszy pierwszy krok i ten oto czynię z nadzieją, że się jakoś blogowo rozhulam.  Tak naprawdę nie piszę z dwóch powodów. Po pierwsze jestem zarobiona na maksa. Serio. Full time  podwójna matka  ledwo żyje. Po drugie, chociaż tak naprawdę to po pierwsze trudne to wszytsko. Trudne jak smok. Ze stresem i odpowiedzilanością, który tak naprawdę dociera do nas teraz ze zdwojoną siłą.  Z nadzieją w sercu i lękiem czy się uda i czy będzie jak?

Nowe.

Ale samkuje.

Trzymajcie kciuki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s