Ja przepuszczam ciężarne w kolejce, a Ty?

Dziś będzie o sprawie, która irytuje mnie od lat i której nie rozumiem, nie lubię i nie wierzę, że dzieje się wciąż.

Uważam kobietę w ciąży za świątą krowę. Tak, rozumiem co ja właśnie napisłam. Więcej, zagadzam się z tym całkowicie i drażni mnie brak szacunku dla tego stanu. I już, już! Bez żadnych mi tu bohateryzmów pt. ciąża to nie choroba. Kobieta nosi w sobie dwa serca. Z jej organizmu powstaje nowe życie. To ona buduje kości, organy i narządy kolejnego człowieka. Jej ciało jest eksploatowane, a jak bardzo wie tak naprawdę tylko ona sama ale dopiero wtedy, kiedy już to życie wyda na świat. Czy to mało? Czy to nie wystarczający powód do tego, żeby oddać komuś pięć minut swojego czasu?

Wiem, wszyscy się spieszą. Ja też. I wiem, że bywa, że sprawa pilna i na już. A jednak można! Można zrezygnować z pięciu minut i podarować komuś chwilę wytchnienia i zwyczajnej, ludzkiej sympatii. Można też zachować się przyzwoicie bez większej teorii. Ot, tak. Po prostu.

Kiedyś w aptece, będąc w 9 miesiącu ciąży kilka pań głośno popychało mnie do przodu, abym wykupiła receptę bez kolejki. Nie chciałam robić kłopotu bo nigdzie się nie spieszyłam, ale pomyślałam, że skorzystam chociażby dlatego, że to przemiły odruch w tym zdziczałym świecie. Nieśmiało podeszłam do przodu i zapytałam pana z kolejki czy byłby uprzejmy mnie przepuścić. Usłyszałam, że ma w nosie co ja robię nocami i jaki jest mój stan. On też czeka! Powiedziałam tylko, że bardzo współczuję pana żonie, o ile taką posiada. Wyszłam i się poryczałam. Z żalu chyba, z zażenowania, z hormonów, nie wiem. Dziś zapytałabym aptekarza wprost i w nosie miałabym takiego barana. Ale to dopiero dziś, na trzeźwo i z mocą matki.

Przepuszczam ciężarne w kolejce, choćby jedną albo dwie. Z sympatii i zrozumienia. Staram się, chociaż uczciwie przyznaję, że nie zawsze – zapraszać przed siebie inne matki z dziećmi. Bo rozumiem, bo wiem jak to jest. Bo to miłe, i w moim osądzie przyzwoite.

Irytują mnie kasy dla rodziców z dziećmi obsługujące wszystkich jak idzie, a jeszcze bardziej tych, którzy z nich korzystają.

I czy świat nie jest milszy kiedy doświadczamy zwyczajnej, ludzkiej życzliwości?

p.S Nie opisałam skrajnych, chociaż nie rzadkich  przypadków, kiedy kobiety są zmęczone, opuchnięte, obolałe i wkurzone z samego tylko powodu bycia w ciąży. I  taką przysługę odbiorą jako dar niebios.

p. S No i truizm, ale napiszę. Dobro zawsze powraca!

Bebik

IMG_3446

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Ja przepuszczam ciężarne w kolejce, a Ty?

  1. ja nie traktuje kobiet w ciązy jak święte krowy. każdy ma prawo się źle czuć itd, ale nie każdy dźwiga wielki i ciezki brzuch przed sobą. Miło było, gdy ktos mi ustąpił miejsca w komunikacji, albo przepuścił w kolejce> Co dziwne przeważnie to byli młodzi ludzie. Starsza pani raz mnie zrzuciła ze schodów autobusu tak bardzo chciała być pierwsza.
    Nigdy nie miałam żalu, że ktos mnie nie przepuścił, nie ustąpił. jak nie czułam się na siłach, to siedziałam w domu, po prostu.
    Jednak strasznie mnie drażniło, gdy widziałam kolejkę do tzw kas uprzywilejowanych, gdzie były oznaczenia, ze dla niepełnosprawnych, dla rodziców z dziećmi i kobiet w ciąży. jak tylko się do takiej zbliżaliśmy, to niektórzy zdrowi i bez ciąży (panowie) dosłownie biegiem lecieli, by zdążyć przede mną. To juz jest chamstwo, buractwo i nie wiem co jeszcze.
    Na szczescie dla innych nie usłyszałam nigdy komentarzy na temat tego co robiłam, czy się puściłam itd skoro w ciązy jestem.
    Ale nie uogólniajmy. Należy się, czy nie. Są różne sytuacje, rożni ludzie. Dobre wychowanie powinno się wynosić z domu i dotyczy to każdego, starszych ludzi tak samo, kobiety w ciąży tez.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s