Jest nas dwóch, ja i mój brzuch:)

brzuch

38 tydzień, obiektywnie rzecz ujmując brzuch trochę mi przeszkadza. Nie widzę na przykład swoich stóp, a każda kierownica smyra  mnie przy zakrętach. Mogę też spać jedynie na boku, ale więcej grzechów nie pamiętam.

Bo dobrze mi z tym brzuchem po prostu. Po pierwsze mam Bartka blisko siebie, co zaspokaja mojej bliskości potrzeby.

Po drugie funkcjonujemy razem bardzo dobrze, co być może i wróży dobrą przyszłą współpracę.

Po trzecie póki co Mały jest mało absorbujący i nie ukrywam  że zupełnie mi to po drodze.

Po czwarte odpoczywam, lenię się i bimbam już od tygodnia i im dalej w las bimbanie mi się podoba coraz bardziej.

Po piąte mam święty spokój. Wiem to samo co w czwartym, ale muszę podkreślić powagę sytuacji.

Po szóste wcale nie śpieszy mi się do porodu. Naprawdę. Mogę w tej ciąży chodzić i kolejny miesiąc. Bo niby do czego ma mi się  spieszyć? Do bólu jak cholera? Przecież już głupia nie jestem, wiem o co chodzi w porodach.

Po siódme nie lubię szpitali.

Mój brzuch budzi się od pięciu miesięcy codziennie o 22.30. Skacze wtedy, kopie, pręży się i fika. Najważniejsze jednak, że uspokaja się zawsze wtedy, kiedy głaszczę go i pieszczę. Bo My zgrany dwupak jesteśmy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s