Utrata wolności

Kasia od kilku dni chodzi do żłobka, a ja cieszę się wolnością. Załatwiam wszystko co potrzebne dla Bartka, kupuję, kompletuję, prasuję i układam. Nie wszystko gotowe jeszcze, nie wszystko na tip- top. Nie do pomyślenia przy pierwszym dziecku, tak swoją drogą. Ale tak naprawdę najbardziej  cieszę się swoją wolnością. Celebruję każdą godzinę, kiedy nic nie robię i stram się ją zapamiętać. Kilka razy pojechałam do galerii, umawiam się z koleżankami na kawy bez ciasta, wychodzę na spacer sama. Z jednej strony potrzebuję już pobyć sama, wyciszyć się, skupić, pomyśleć- z drugiej jest we mnie potrzeba doświadczania i spotkań bo wiem już jak wygląda życie z noworodkiem. Wszyscy mówią: już niedługo, a ja poza oczywistą radością spotkania z synem odsuwam tę myśl w głowie. Chcę jeszcze pobyć sama, jeszcze przez chwilę być mamą tylko jednego dziecka, jeszcze przez chwilę spać dłużej niż 2,5 godziny jednym ciągiem. Odsuwam wszystkie obawy w najdalszy kąt mojej głowy, ukrywam niepewności i realne przewidywania. Cieszę się chwilą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s