Dlaczego 1 września nikt nie myśli o nauczycielach?

 

No właśnie, dlaczego? Dlaczego co roku czytam i oglądam pełne spazmów, strachów i obaw materiały o biednych rodzicach i przestraszonych dzieciach? Dlaczego nikt nigdy, poza statystykami rzecz jasna nie pisze o nauczycielach? Przecież to wielki dzień nie tylko dla dzieci i rodziców.

Przeciętny materiał w TV z 1 września każdego roku zawiera: ilość dzieci w szkołach, koszty związane z wysłaniem Tychże do szkoły oraz średni wiek i płeć nauczycieli (baby, 40 lat). I tak co roku, od wielu lat. W tym roku dodatkowo pewnie będzie o darmowych podręcznikach i sześciolatkach.

Dziś pierwszy raz od wielu lat nie idę do szkoły. Dziwnie mi jakoś, ale w związku z tym, że nie obejmuję żadnej klasy moje myśli uciekają dziś w stronę moich koleżanek po fachu. Bo ja dziś się nie stresuję, nie obawiam oceny, nie uginam się pod presją. Współczuję im za to ogromnie, bo sama doświadczyłam jaki to stres dla młodych nauczycieli. Oczekiwania dzieci, rodziców, przełożonych i systemu naciągnięte na barki młodych, pełnych dobrych chęci i intencji nauczycieli, którzy i tak stoją na przegranej pozycji bo wiadomo, że nie dogodzą wszystkim.

A tak sobie wylałam! Chciałam to zrobić od wielu lat pierwszego września. Pierś do przodu Dziewczynki! Powodzenia!!!!

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s