Wizyty u kosmetyczek

Chodzicie do kosmetyczek? Bo ja obiecuję sobie solennie, że nie nie będę kupowała profesjonalnych narzędzi i produktów do domu, nie będę urządzała sobie domowego spa ani nie będę udawać, że umiem robić to, co profesjonaliści. Bo prawdziwy relaks osiągam tylko w salonie. Teoretycznie. Dziś byłam na zabiegu na zabiegane stopy. W końcu! Zdałam sobie sprawę, że umawiałam się na pedicure od dwóch miesięcy. Czy to jest normalne? Nie mieć czasu na to co cię odpręża i relaksuje?

Leżałam na fotelu przez dwie godziny, masowałam sobie plecy kolejnymi programami i podczas frezowania pięt zastanawiałam się nad moimi ideami. Bo teoria teorią, a tak naprawdę ledwo znajduję czas na fryzjera. Więc może już czas uznać teorię za teorię?

Ale z drugiej strony, takie to przyjemne! Pomalowałam sobie paznokcie na koralowo-niebiesko, a nie jak zwykle bordowo, pomarańczowo albo różowo. Kasia stwierdziła, że wyglądają bardzo pięknie:).

No i wielki podzięks i szacun dla tych, którzy mi ten relaks umożliwili! Mała była u niewodnej, długonogiej kuzynki Kingi, goniła na golasa kota i jamnika. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s