Spokój jest siłą

Byłam dziś u dietetyka i ginekologa. Uspokoiłam się. Zrozumiałam. Przetrawiłam. Gotowa jestem do działania. Nie do walki, a właśnie do działania. Może i starach ma wielkie oczy? A może to już tak mam, najpierw strach przed nie zrozumiałym, a potem działanie? Na kolację zjadłam śledzia, cukier nie skoczył. Może i polubię tę dietę?

Mały z USG miarowy, symetryczny i zdrowy. Waży już 1,2 kg. Cały dzień biegałam jak najęta. Kończyłam milion szkolnych spraw, dzwoniłam, tańczyłam z dzieciakami hiszpańskie hity. Wieczorem, o  20.00 miałam USG. Mały jak zwykle siedział po turecku i machał do mnie rączką. Czy mogłabym przyjemniej zakończyć dzień?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s