Przełom

Dziś nastąpił we mnie przełom. W nocy bardzo bolał mnie brzuch, Mały kopał jak najęty przez kilka godzin. Wiem, że wynika to z mojego zabiegania, stresu i niepokoju. Jestem już na ostatniej prostej w pracy, ale też u kresu moich fizycznych możliwości. W sobotę położę się i nie wstanę. Dzieciaki mają do mnie po milionie pytań każde, a ja mam ochotę gryźć.

Dziś na szybcika byłam u diabetologa, jutro wizyta u położnika. Nie rozumiem diety cukrzycowej. Nie mam czasu się wgryźć, poznać. O dziwo nie złości mnie to, co wkurzałby mnie w każdej innej diecie. Nie przeszkadzają mi ograniczania czy wybrane produkty. Nie rozumiem jej po prostu. Jest inna od tych, które stosowałam całe życie. Wiele w nich niewiadomych. I brak czasu na próby. 

Kasia budzi się w nocy i przychodzi do naszego łóżka. Zawsze tak reaguje, kiedy poświęcam jej mało czasu. Dziś nad ranem wykopała Grzegorza mówiąc: uciekaj od mojej mamusi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s