Wysoki cukier

W piątek wybrałam  się na zalecone badania krwi. Na pewniaka, z marszu. Oprócz potwornego zmęczenia, czuję się przecież świetnie. Wyniki zwaliły mnie z nóg. Wysoki cukier, potrzeba konsultacji z diabetologiem. Jakbym dostała obuchem w łeb. Nie mogę się zebrać. Płacz mam na końcu nosa. Czytam wszystko co mogę o cukrzycy ciężarnych i jestem przerażona. W głowie mam tylko czarne myśli. Karcę się za nie i złoszczę. Próbuję nastawić się zadaniowo, ale nie umiem. Wściekam się na siebie.

Nie pamiętam kiedy byłam ostatnio taka zmęczona. Koniec roku szkolnego mnie dobija. Chcę żeby już się zakończył. Marzyłam, żeby odsapnąć, odpocząć przez chwilę, a przede mną kolejne ważne zadanie. Najważniejsze. Ochrona nienarodzonego dziecka. Dziś przytłacza mnie to i przeraża. Marzę tylko o chwili świętego spokoju.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s