Sprostowanie

Kilka dni temu pisałam o tym, że nie szanuję krzykaczy i roszczeniowców. Nadal ich nie lubię i nie uważam sposobu ich postępowania za słuszny. Uważam, że wszystko można załatwić poważnie, kulturalnie i zgodnie z prawem. Dzisiaj zdałam sobie  jednak sprawę z jednej ważnej rzeczy. Jeśli zostałyby złamane moje podstawowe prawa obywatelskie, zdrowotne, pracownicze, rodzicielskie, takie do których jako człowiek, kobieta mam nienaruszalne prawo – walczyłabym. Z przekonaniem. Z zasady. Z pewności, że nie można pozwolić na to, żeby ten świat skundlił się do końca. Jestem wolnym człowiekiem. Nie krzywdzę innych i nie pozwoliłabym, żeby mnie nie szanowano. Idealistycznie? Może, ale nie poddaję się bez walki w sprawach,  o których jestem przekonana.  

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s