Druga ciąża

Druga ciąża jest inna niż pierwsza. Targają mną sprzeczne emocje. Z jednej strony bardzo się cieszę, widzę wiele pozytywnych stron posiadania dzieci w krótkim odstępie czasu, wizualizuję ich wspólną zabawę i relacje, które będą dla nich jedną z najważniejszych na świecie. Szczerze wierzę, że dał Bóg dzień, dał Bóg radę. I naprawdę wiem, że  wszyscy, i że zawsze, i że jakoś to będzie, i że nie ja jedyna. Wszystko wiem, naprawdę. I że nie ma co się martwić na zapas. Ale! Ale skłamałbym, gdybym mówiła, że się nie boję, że nie obawiam zmęczenia, samotności, obciążenia finansowego, emocjonalnego, społecznego i każdego innego. Już wiem jak smakuje macierzyństwo. Jest najwspanialszą przygodą jaka  mnie spotkała i nie zamieniłabym dwóch ostatnich lat za 40 innych, ale wiem też, że to obciążenie, choroby i nieprzespane noce. O mocno nadwyrężonej relacji z mężem nawet pisać nie będę.

Kiedy byłam w ciąży z Kasią panicznie bałam się porodu. Ciągle zastanawiałam się czy chcę słuchać tych wszystkich porodowych historii, wizualizować przebieg porodu i chodzić na szkołę rodzenia. Moja przyjaciółka przekonała mnie, że lepiej oswoić lęk, zmierzyć się ze strachem niż stresować się bezkresnie. Było w  tym sporo racji. Z perspektywy czasu myślę, że brak świadomości pewnych kwestii jest pomocna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s