Pomidory

To był bardzo uroczy poniedziałkowy poranek. W doskonały nastrój wprawił  mi oryginalny prezent, który dostałam od mamy jednej z moich klasowych dziewczynek. Otóż w kartonie czekały na mnie flance pomidorków balkonowych. Zaoferowano mi też, w razie potrzeby, gnojówkę z pokrzyw – ale w opcji do wyboru. Pomidory siedzą już na balkonie w bardzo honorowym miejscu i w najpiękniejszych doniczkach. Mam nadzieję, że ich nie zabiję, bo jak widomo trąba ze mnie, nie ogrodnik. Może Grzegorz mi pomoże, on jest lepszy w tych klockach, kwiatkach znaczy.

 Nie ma to jak dobrze rozpocząć tydzień. A potem było już tylko lepiej, dzieciaki fajne, tematy do zrealizowania też ciekawe. Tak sobie myślę, w kontekście mojego ostatniego przemęczenia szkołą, że wypoczynek pozwala mi na wszystko patrzeć przez różowe okulary. I szkoła mi się podoba na nowo, i wiosna, i ciąża ważniejsza jakby.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s