Przełom żłobkowy

Nastał 10 dzień w żłobku, a wraz z nim spokojny poranek. Nie płakała! Nie płakała ani jedną łzą! Popołudnia zawsze były fajne, ale poranki mnie stresowały. Mam nadzieję, że tym samym zakończył się proces aklimatyzacji. Kilka dni temu dostałam takie smsy od Pani Sabiny (Kasia mówi na nią ciocia Marzenka, bo przypomina jej pierwszą ciocię-nianię). To był miód na me serce na pierwsze poranki, kiedy jak wariatka pisałam z zapytaniem jak Mała.

„Proszę się nie martwić o Kasię. To mądra dziewczynka. Ostatnio coraz częściej inicjuje zabawy z koleżankami, jest bardziej śmiała i nawet swoją lalę Anię odkłada czasem, aby zająć się innymi zabawami i nie protestuje, kiedy koleżanka Asia bierze jej lalkę, a na początku Kasia się z nią nie rozstawała. Wszystko jest w porządku, proszę być dobrej myśli”.

Albo: „Macie Państwo bardzo uroczą córeczkę. Jest grzeczna i szybko się uczy. Jest najstarsza i mówi całymi zdaniami, powtarza po nas wszystko. Dzięki Kasi mamy bardzo zabawne sytuacje”.

Piątego dnia Kasi pobytu w żłobku, w wolnej chwili umyłam wszystkie okna, wyprałam firanki i przetarłam drzwi. Z poczucia winy, żalu i strachu. Dziesiątego leżałam w łóżku z przekonaniem, że moje dziecko jest dobrze zaopiekowane. Swoją drogą taki żłobek do doskonałe miejsce spotkań towarzyskich matek i ojców. Wszyscy jadą na tym samym wózku:)

Podoba mi się sposób zarządzania placówką, jasne reguły, ustalone zasady. Estetyka, czystość i drobiazgi jak kosz na parasole ułatwiający życie. Budynek całkowicie nowy. Dyrektorka charyzmatyczna i wrażliwa jednocześnie. Wczoraj na ulotce widziałam reklamę prywatnego żłobka, który poszerzył swoją ofertę o przedszkole. Był moją inspiracją w czasie, kiedy poważnie myślałam o założeniu swojego żłobka. Chyba mnie trochę to ukuło, bo świadczy chyba o tym, że to byłby dobry pomysł na moją pracę. Ale cóż. Jak to mówi moja lekarka: nic straconego, właśnie zakłada pani żłobek, swój własny, rodzinny!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s