Codzienność

W sumie dzieje się całkiem sporo, ale z powodu zmęczenia nie mam entuzjazmu do pisania. Kasia była dziś drugi dzień w żłobku. Zaistniała tam całkiem dobrze, poza krótkim płaczem przy rozstaniu (myślałam, że pęknie mi serce) zgodnie się bawiła, jadła  i nawet korzystała z nocnika. Dobrze, że nadal w każdej chwili możemy liczyć na Ciocię Olę, która  dotąd opiekowała się Małą. Kasia bardzo ją lubi, my zresztą też.

W ostatnią sobotę byłam na ciekawych warsztatach pt. Oswoić zmianę. Tak naprawdę w ramach festiwalu dla kobiet Progesteron  wybierałam się na warsztat: Jak pisać teksty?, ale finalnie trafiłam na ten o zmianie bo instynktownie czułam, że z tym tematem mi bliżej. Potrzebowałam babskich rozmów sięgających w głąb duszy bardziej niż mi się wydawało.

Po południu byłyśmy na drugich urodzinach Maniulki. Lubię tę dwulatkę i serdecznie lubię jej rodziców bo czuję, że nadajemy na tych samych falach. Żal mi, że nie mieszkamy już po sąsiedzku.

W szkole przeżywam kryzys. Nie mam siły na chandryczenie z dzieciakami, a ostatnio mam wrażenie robię głównie to.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s