Rozdwojenie jaźni

Zdałam sobie ostatnio sprawę z czegoś ważnego. Bywam zmęczona dziećmi. Pracuję z dziećmi, a nie dorosłymi a popołudniu moim najukochańszym i najwspanialszym kompanem jest moja córka. Czasami tęsknię za dorosłymi, intelektualnymi rozmowami. Za dowiadywaniem się jak żyją ludzie, za poznawaniem miejsc, myśli i emocji. Tymczasem większość mojego życia spędzam z dziećmi. Ostatnio z przesytem, z ilością zalewającą mój mózg. Ale. Ale! To co mnie ogranicza, to co irytuje, to co osacza jest sensem mojego życia. Nie oddałabym i nie zamieniła tego na nic innego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s