Balon

Kasia od kilku dni ciągle mówi to samo: pojedziemy na wycieczkę. Balonem! Balonem!
Postanowiłam jakoś wyjść z sytuacji i zabrałam ją na wycieczkę autobusem i tramwajem. Ale miała radochę! Machała do wszystkich tramwajów jakie widziała, a do niektórych wołała: pa-pa tramwajku. Bardzo udane to dzisiejsze popołudnie. Jeździłyśmy autobusami, tramwajami a na koniec byłyśmy na kawce i zupie ogórkowej. Ciągle się cieszę tym, że wszędzie można ją już zabrać, że nie boi się nowego, że jest pogodna. Z tą pogodą to właściwe bywa różnie, bo od dwóch tygodni ogólnie nastawiona jest na „nie” i wypowiada to słowo ze sto razy na dzień. Poza tym „słodka jak malinka”.

 Swoją drogą to mieszczuch jakich mało. Jedziemy tym tramwajem, a ta woła co rusz na widok sieciowych sklepów: żabka! biedronka! 

Jutro idziemy na wycieczkę na łąkę. Pokażę jej prawdziwą żabkę i prawdziwą biedronkę:).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s