Planszówki

Moja siostra zaraziła mnie miłością do gier planszowych. Naprawdę szczerze polecam taki sposób spędzania czasu. Kiedy parę lat temu kupiliśmy sobie z Grzegorzem na święta monopoly graliśmy codziennie przez kilka godzin. Tak nas wciągnął,  że przerywaliśmy grę o 2 w nocy i zostawialiśmy dogrywkę na następny dzień. Mam w klasie uczennicę, której rodzina co tydzień spotyka się na grach planszowych. Mają już naprawdę pokaźną szafę gier, pewnie wydali na to majątek, ale jak wiadomo każde hobby kosztuje. Zrodził się pomysł zorganizowania klasowego wieczoru gier. Termin przekładany był z pięć razy, ale w końcu się udało. I naprawdę było przesympatycznie. Wybór gier był ogromny, dzieciaki miały radochę, a rodzice bawili się jeszcze lepiej. Za trzy miesiące oddaję moją klasę. Nie będą już „moi”, tylko będą czwartakami. Kiedy przebywam z tymi rodzinami „nieformalnie” – wydają mi się naprawdę ciekawymi ludźmi. Mają mnóstwo doświadczeń, ciekawych zajęć, podróżują po całym świecie. Nigdy nie pozwalam sobie na osobiste kontakty z rodzicami, trzymam zdrową rezerwę. Rozmawiamy wyłącznie o ich dzieciach. Po tym wieczorze pomyślałam, że chciałbym część z nich poznać bliżej bo zwyczajnie nadajemy na tych samych falach. Jedna mama powiedziała mi nawet, że część z nich też chciałaby mnie poznać, ale obawiają się, że mogę to odebrać jako stronniczość wobec dzieci. Więc tak sobie funkcjonujemy. Pewnie gdybym nie była w ciąży, a dzieciaki byłyby już w czwartej, zupełnie nie zależnej ode mnie klasie miałabym bliższy kontakt z niektórymi rodzicami. Miś Haribo chciał jednak bardzo przyjść na świat. I chciał chyba bardzo, bardzo, skoro nie zaszkodziło mu miesięczne zapalenie zatok, ucha i oskrzeli. To musi być prawdziwy wojownik!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s