Miesiąc miodowy

Przechodzimy obecnie z Grzegorzem prawdziwy miesiąc miodowy. Jest magicznie jak zaraz po urodzeniu Kasi. Grzegorz ma nadciśnienie, kardiolog zakazał stresu. Mamusia przeprowadziła z synem męską rozmowę, a i On sam w końcu poszedł po rozum do głowy. Nie denerwuje się, nie wkurza, nie stresuje. Śmiejemy się jak wariaty. Jak kiedyś! Tak jest fajnie, tak radośnie! Mężowa odmiana trwa już dwa tygodnie i powoli zaczynam w nią wierzyć. Na początku, kiedy głosił te swoje mądrości dwa razy na godzinę myślałam, że jest naprawdę poważnie chory. Oby tak dalej. Ogólnie jest prześmiesznie bo jego wyluzowanie dotyka każdej dziedziny naszego życia. Niczym się nie przejmuje, powtarza w kółko że życie jest piękne. Bo jest!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s