Ciąża misiowa

Słyszałam milion razy, że każda ciąża jest inna i chyba coś jest na rzeczy. Kasia nigdy nie robiła mi żadnych żołądkowych numerów, a obecny miś-haribek – i owszem. Nie żałuje sobie zupełnie. W zasadzie codziennie po południu, miedzy 16 a 19 wybitnie daje o sobie znać. Niedobrze mi i źle. Kończy się wiadomo jak.

Poza tym już się cieszyłam, że jestem trochę mniej zmęczona, ale łudzić się nie mam co. Praca na produkcji męczy. Muszę się jakoś przeorganizować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s