Rodzinka

Dziś nastała jedna z niewielu sobót w roku, kiedy Grzegorz nie pracuje. Bardzo lubię takie dni i lubię kiedy jesteśmy razem. Byliśmy dziś na wiosennym, nieśpiesznym spacerze. Szukaliśmy wiewiórek, kaczek i koni. Rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy. Piszę o tym, bo czasami  mówimy nie rozmawiając. W codziennym pędzie mówimy o tym co, dokąd, gdzie i na kiedy. Bywa, że na prawdziwą rozmowę nie starcza czasu, siły albo cierpliwości. Postanowiliśmy to zmienić. 

Nawet Kasia, kiedy zaaferowani rozmową nie zwracaliśmy na nią uwagi krzyczała: słyszysz?

Wieczorem odwiedzili nas znajomi spodziewający się pierwszego dziecka. Słodkie są te pierwsze emocje. Czytaliśmy Księgę Imion i znowu potwierdziła się moja teoria, że imię naprawdę ma znaczenie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s