Pierwszy lot w życiu Kaśki

Obrazek

W związku z moim „zmartwychwstaniem” zapragnęłam podzielić się kilkoma radościami, jakie spotkały mnie mimo wszystko w ostatnim czasie. Ale po kolei. Po pierwsze pierwszy raz z Kaśką poleciałyśmy samolotem do Gdańska. Ale frajda! Kaśka cieszyła się jak wariatka od samego rana i finalnie lot przespała. Zobaczyła samoloty, śmigła i ogonki, ale na podziwianie krajobrazów siły nie starczyło. Zasnęła jak suseł zaraz po starcie. Ogólnie cały przelot wyglądał jakbyśmy pojechały tramwajem pod Wawel. Szybka odprawa, krótki lot-ok 50 min i już byłyśmy w Rębiechowie. Szkoda, że bilety są takie drogie, gdyby nie to – latałybyśmy do Gdańska co tydzień. Bułka z masłem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s