Nowy Rok

Nie wiem co przyniesie mi ten rok. Chciałbym, żeby w jakiś sposób był przełomowy. Żeby był obfity w takie wieczory, że nie można zasnąć z pobudzenia i czeka się tylko z niecierpliwością na nowy dzień bo wie się, że będzie wspaniały. Życzę i Wam i sobie jak najwięcej takich dni, jak najwięcej takich właśnie wieczorów i takiego właśnie stanu  „niedoczekania”.

Moja teściowa powiedziała mi ostatnio: „Nie miała baba kłopotu, kupiła se kozę”. Myślę, że jest w tym wiele racji. Ale co ja na to poradzę, że pcha mnie do zmian, do wyzwań, do rozwoju, do nowego, do samodzielności. Taka już jestem, i nawet jeśli uśpię się znowu na jakiś czas, wiem że prędzej czy później moje pragnienia zapukają do mnie ze zdwojoną siłą.

Teraz już wiem, że te moje zmiany fryzur i kolorów były jedynie powierzchowne, zewnętrzne. Że to nie wizerunek zewnętrzny, a wewnętrzny chciałam zmienić. Jestem w drodze. Poszukuję siebie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s