Boże Narodzenie w Pcimiu

W tym roku udało mi się przygotować do świąt, co w zeszłym roku z powodu pierwszego rodzicielskiego zakrętu i złamanej ręki nie było możliwe. Poukładałam i posprzątałam (za przyczyną mojej mamy)nasz dom. W grudniu pozamykałam i poukładałam większość  zaległych spraw w pracy i domu. Udało mi się kupić i zdążyć z wysłaniem upominków dla moich bliskich, co sprawiło mi nieopisaną radość . W dzień Wigilii pamiętali o nas wszyscy, którzy są dla mnie najważniejsi. W ogóle było niezwykle sympatycznie. Życzyliśmy sobie z niemal wszystkimi sąsiadami dobrych świąt i pierwszy raz poczułam, że tutaj jest mój dom.  Wyjeżdżając do Pcimia miałam poczucie spokoju i równowagi. Nie rozpłakałam się w święta z poczucia żalu i braku. Chyba dojrzewam bo udało mi się myśleć o tym, że za rok znowu będę święta, a teraz czas docenić te, które trwają.

Z radością czekałam na powrót  z Pcimia, aby przez chwilę być u siebie, nacieszyć się dekoracjami, naszym chochołkiem i docenić jak fajnie być razem. Bo lubię być we trójkę i lubię nasz dom w świątecznym czasie. W domu Grzegorza było  w tym roku gwarnie i tłumnie. Świąteczno-noworoczny czas spędziliśmy z rodzicami, kuzynami i siostrą Grzegorza i całą jej rodzinką. Było sympatycznie, choć głośno nad czym  moje nauczycielskie uszy bardzo ubolewały.

Siostra Grzegorza ma ośmioletniego Pawła i trzyletnią Anię. Spędzanie z nimi czasu to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie. Po pierwsze obserwuję chłopca  w wieku szkolnym, w jego naturalnym środowisku.  Przekładam zachowanie dzieci w szkole przez pryzmat rodzinnych relacji, choć wiem, że jedna rodzina nie jest wykładnią.  Po drugie, co czynię z jeszcze większym zaciekawieniem obserwuję Kasię w perspektywie kontaktów z innymi dziećmi. Jej kuzynka Ania jest niezwykle pogodnym i rezolutnym dzieckiem. Chodziła do  żłobka a obecnie do przedszkola i bardzo rzuca się w oczy jej samodzielność i przede wszystkim  zaczątki norm społecznych. Potrafi się dzielić i bawić. Cieszę się, że Kasia nie odstaje od niej w tej kwestii tak bardzo. Stanowią dosyć zgrany zespół. Lubią się razem bawić, choć Ania z o wiele bardziej rozwiniętą motoryką i ułańskim temperamentem wyprzedza ją w zabawie o krok.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s