Pierniki

Jedna z moich krakowskich koleżanek rok rocznie organizuje u siebie w domu piernikowanie. Najpierw sama piecze pierniki które stanowią bazę, a później zaprasza znajomych aby je udekorowali. Każdy przynosi wszystko co przychodzi mu do głowy, a czym można udekorować pierniki. Wychodzą prawdziwe dzieła sztuki! Najważniejsza jest jednak atmosfera, która przy tym panuje. Samo niezbyt okazałe pomieszczenie wymusza na uczestnikach zmiany miejsc i przemeblowanie. Ale to nic! Najważniejsze są te przedświąteczne rozmowy o karpiach i planach bożonarodzeniowych, poprzerywane kolejnymi wymianami uznania nad nowo powstałymi pienikami. Piernikowanie u Ani, to taka ich tradycja, rodzinna marka. Jak mogłoby tego nie być, nie sposób sobie wyobrazić. Chciałbym też stworzyć taką tradycję. Jeszcze nie wiem co to będzie, ale pomyśleć muszę koniecznie.

Zdałam też sobie sprawę, jaka Kasia jest już duża. Mimo tego, że była w nowym miejscu, wśród obcych dla niej ludzi goniła psa, kota i nawet pozwalała mi pierniczyć:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s