Pcim

Pcim

Cieszę się, że spędzamy weekendy poza miastem. W ten znowu byliśmy w Pcimiu u rodziców Grzegorza. W związku z tym, że mam już zdiagnozowaną „chorobę domową” muszę wyjeżdżać, żeby odpocząć chociaż chwilę. Dziś rano wypiłam kawę na terasie (na zdjęciu widok z naszej sypialni) i przeczytałam kilka stron książek, które obecnie próbuję czytać. Takie chwile są bezcenne. Tak samo jak bezcenna jest radość Dziadków na widok wnuczki. Nie wiem na czym to polega i dlaczego tak cieszy, ale rozczulające są te zabawy dziecinno-dziadkowe. Wiedzę, że Grzegorza bardzo to ujmuje, tak samo jak mnie wzrusza czas Kasi spędzony z moimi rodzicami. A to co łączy wszystkie dziadki, to pewność, że wnuczka jest NAJ… i w sumie łechce to też rodziców.

Ładnie w tym Pcimiu, prawda?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s