Brykadełko

Brykadełko

Jestem ostatnio słomianą wdową. Na plantacji zniczy sezon w pełni i Grzegorz wychodzi do pracy o 6 rano i wraca ok 19-20 na kąpiel Kasi. Czuję się zmęczona i samotna. Wiem, że to potrawa jakiś czas, wiem, że tego wymaga sytuacja w pracy i wiem, że pracuje tak ciężko również, a może przede wszystkim dla nas. Kasia jest już starsza i nie wymaga już tyle intencji co niemowlaczek, a i tak jest mi ciężko spiąć pracę, macierzyństwo i dom tak jakbym chciała. Myślę, że samotne rodzicielstwo musi być bardzo trudne, i cieszę się, że chociaż w minimalnym stopniu państwo dba o samotne matki. Być może napiszę teraz coś bardzo nie popularnego, ale zaczynam myśleć tak coraz częściej. Zupełna swoboda finansowa musi być okupiona życiem rodzinnym lub osobistym. Wybierając życie pracą nie ma się czasu na prawdziwe życie. Myślę sobie czasami o tych wszystkich dzieciach obrzydliwie bogatych rodziców, które nie doczekują na wieczorne dobranoc i nie mają możliwości pochwalenia się tym, co dobrego się zdarzyło. I nawet wakacje w Dubaju nie zrekompensują czasu z rodzicem. Czas. Jakie to ważne. Czekam na ten spędzony razem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s