Dołek

Jestem w dołku. Babskim, kobiecym. Fochy i jazdy mi nie obce. Czuję jakbym była tylko matką i nauczycielką. Jakby mój świat był ograniczony. Nie realizuję się jako osoba, jako kobieta. Potrzebuję zmiany. Jeszcze nie wiem w  jakim kierunku pójdę, ale muszę coś zmienić, gdzieś pójść, coś rozpocząć. Może pofarbuję włosy na czekoladowy? A może zapiszę się na kursy. Muszę dojść ze sobą do ładu. Trudne to, kiedy największym moim marzeniem jest sen. I trudne, bo wiem, że wszystko zależy ode mnie. Niby proste, a najtrudniejsze.

Na początek przerwania „dni świstaka” postanowiłam czekać na przyjemności, wyznaczać małe radości. Udało mi się ostatnio zrobić komuś przyjemność. Radość obdarowanej osoby była najmilszą pieszczotą ostatnich dni. Potrzebuję ich jak powietrza.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s