Dzień bez mamy

No i stało się. Spędziłam dziś cały dzień bez mojego dziecka. 11 godzin bez ręki. Początkowo nie mogłam sobie znaleźć miejsca, było mi tak dziwnie, że nawet trudno mi to opisać. W końcu wzięłam się zebrałam i przeczytałam chyba 100 stron przepisów prawa oświatowego. Kasia ma 1,5 roku, a ja dopiero drugi raz zostawiałam ją na dłużej niż 8-10 godzin. Jak widać na zdjęciach Mała miała się świetnie. I wiedziałam, że będzie miała doborowe towarzystwo (chłopaki Marzenki są na medal!), i mnóstwo atrakcji, i że będzie zaopiekowana. To tylko w mojej maminej głowie jest coś nie tak. Najpierw marzę, żeby chociaż chwilę pobyć ze sobą i skupić się bez przerwy na jednej czynności, a kiedy tylko drzwi się zamykają wariuję z tęsknoty i braku oddechu. Ehh.

 

p.s. Rzecz działa się dzisiaj i dzisiaj też opisałam to na blogu. Droga Olu, zasługujesz na wielką pochwałę, udało ci się wpisać bieżący i aktualny wpis:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s