Zoo

Lula w piątek skończyła 15 miesięcy, a w sobotę byliśmy pierwszy raz w zoo. To był bardzo udany, rodzinny dzień. Kasia z nadmiaru wrażeń ledwo żyła. Najbardziej spodobał się jej słoń (dziki uśmiech i skakanie), flamingi (próba złapania) oraz żółwie (pukanie w skorupę). Nie pogardziła też osłem (karmiła marchewką), wszelkim ptactwem ( w tym kura z mini-zoo na przedzie rankingu) i wiewiórkami. Na zebry, konie i lwa nie spojrzała nawet, bo zajęta była akurat swoją lalą*.
Jestem mile zaskoczona krakowskim zoo. Słyszałam, że jest małe i na takie też byłam nastawiona. Okazało się jednak, że jest to niezwykle przyjemny, pięknie położony park. Zadbany, nastawiony na rodziny z dziećmi. Warunki dla zwierząt znośne o ile można w ogóle mówić o znośności w niewoli. Rozumiem nawet ideę parków zoologicznych. Nie każdy przecież z nas ma okazję zobaczyć w swoim życiu tak wiele gatunków zwierząt. O ile wybiegi dla zwierząt budzą przekonanie, to mnie osobiście zdruzgotały klatki dla ptaków. Chyba żadne inne zwierzęta nie potrzebują więcej swobody. Stworzone są do wolności, do przestrzeni. Te w klatkach muszą mieć strasznie smutne życie.

Zastanawiałam się przez chwilę jakim zwierzęciem chciałbym być. Myślę, że ptakiem ze względu na wolność, albo małpą ze względu na społeczne, stadne życie. A Wy?

* Dobra rada: Dzieciom należy kupować małe lale, małe misie albo małe autka w przeciwnym razie nosisz i dziecko i inwentarz czy chcesz, czy nie.

 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s