Rocznica

Mój mąż nie jest człowiekiem słowa.  Nie  ma co liczyć na długie rozmowy o NAS, na próżno zachęcać do romantycznych rozważań. Kiedy napomykam, że chciałabym coś obgadać, muszę usiąść przy stole i porozmawiać. Nie żadne tam czcze gadanie. Na oryginalne wyznania też nie mam co liczyć.  Czasami brakuje mi czułych, babskich westchnień, ale tak naprawdę  to kocham Jego czyny. Już wczoraj przyniósł mi piękny bukiet irysów i piwonii, może to nie wiersz, ale zawsze pamięta o wszystkich rocznicach i urodzinach. Jest moim oparciem w każdej sytuacji. Absolutnie każdej. I jest jedną z niewielu osób w moim życiu, która nigdy mnie nie zawiodła. NIGDY.  Nasz związek po urodzinach Luli zmienił się, między naszymi sercami stoi mała dziewczynka, która zbiera ogromne pokłady miłości i czułości. Czasami tej ostatniej brakuje dla nas, nigdy jednak nasza relacja nie była pełniejsza. Kocham Cię Grzegorzu tak samo mocno, jak sześć lat temu.

P.S. Po przemyśleniu stwierdzam, że to nie czułości nam brakuje – tylko czasu:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s